Saba

Saba , Sabisko , poczciwe psisko

- tak mówi Zygmunt do psa wiernego-

wiem, że zrobiła byś dla mnie wszystko,

lepszaś od człeka niejednego.

 

A pies mu patrzy uważnie w oczy

jak by rozumiał każde słowo.

Młody, do zbytków zawsze ochoczy,

zabawnie trąca go psią głową .

 

Chociaż pies młody, niejedno dzieli

z panem życiowe doświadczenie.

Zygmunta czasem rozweselić

to jest z pewnością psie marzenie.

 

Dobrze ma Saba w ich nowym domu,

żarcie i miejsce na kanapie.

Wejść nie pozwoli tam pies nikomu,

gdy Zygmunt w pracy albo chrapie.

 

Codziennie razem idą na spacer

w stronę jeziora, znaną drogą .

Tam można biegać , wyprawiać harce

i kaczki płoszyć też tam mogą .

 

Czasem przysiądzie Saba w zadumie

z ogromnym wdziękiem, gdyż rasowa

i elegancko się trzymać umie ,

z taką godnością jak królowa .

 

Zygmunt na Sabę z dumą spogląda

i przywiązanie psa go wzrusza .

Saba mu w oczy rzewnie zagląda ,

widać szczęśliwa jest psia dusza .


..........

Marek Kowalewski

Spis treści