Poranne marzenie

Niechaj co rano pieją kury,
zamiast budzików larmu po chatach.
Niechaj codziennie wyjdzie z za chmury,
słońce gorące w złotych szatach.

Niechaj deszcz spadnie, lecz nie za duży.
Akurat tyle ile potrzeba,
by wszystko rosło pięknie i kwitło
i by nikomu nie brakło chleba.

Niechaj skowronki śpiewają wiosną
i niech latają w błękicie nieba.
I niechaj ryby żyją w wodach -
czystych, przejrzystych, jak potrzeba.

Niechaj zaszumią w gajach, lasach,
na wietrze rześkim wszystkie drzewa.
Niech się weselą z czystej ziemi
a wiatr w gałęziach ich niech śpiewa.

Niech się radują wszystkie zwierzęta
i każdy człowiek w swym jestestwie.
Lecz najpierw trzeba wszystkim ludziom
ogłaszać o Królestwie !


..........

Marek Kowalewski

Spis treści