Krajobraz

Szare pola , mokre buty
Krople deszczu zamiast nutek
I przydrożnych wierzb kikuty
Niewymowny budzą smutek

Strużki deszczu brzmią miarowo
W rondzie mego kapelusza
Wczoraj było kolorowo
Dzisiaj szarość świat przydusza

Melancholia jakaś rośnie
Gdy tak idę wiejską drogą
Jeszcze wczoraj tak radośnie
Dziś na pogrzeb mnie brać mogą

W taki dzień wyłażą mary
Nie ma ludzi, pustką zieje
Tylko strach na wróble stary
Szyderczo się ze mnie śmieje

..........

Marek Kowalewski

Spis treści