"Clio"


W srebrnej poświacie księżyca
po trawie stąpa boso
Włosami otula nagość
Dokąd ją duchy niosą ?


Przemierza leśne ostępy
i dąży ku polanie
gdzie leśne źródło wytryska
Tam ma swoje spotkanie .


Z dala trzymajcie się wilki !
Ze ścieżki zejdź jej żmijo !
To idzie pogańska nimfa
A imię jej jest CLIO .


Gdy doszła już na polanę,
prosto do źródła bieży
że spotka największą miłość
w to bezgranicznie wierzy .


Zaś źródło to jest niezwykłe
A ludzie od stuleci,
zowią je źródłem żywota
i chrzczą w nim nawet dzieci.


Nad brzegiem cicho przyklęka
i w wodzie usta moczy
Ach, kogóż w glębinie wodnej
widzą jej piękne oczy ?


Nie "Pan" to ani "Bafomet"
w poświacie patrzy na nią
Lecz człowiek przybity do krzyża
co życie oddał za nią ...

..........

Marek Kowalewski

Spis treści