
Stres ? Depresja ? To wina Internetu !!!
(?) ![]()
Zaledwie 1 godzina tygodniowo spedzona "w sieci" moze wplynac negatywnie na Twoje psychiczne samopoczucie, wywolac stany depresyjne i poczucie samotnosci... (!)
Tak przynajmniej wykazaly ostatnie badania przeprowadzone przez Carnagie Mellon University w Pennsylvanii - USA, ktore sa pierwsza tego typu proba glebszej analizy wplywu "sieci" na nas - socjalnych, a takze psychicznych jej efektow.
Ci, ktorzy uzywaja Internetu maja wieksze sklonnosci, by odczuwac samotnosc, popadac w depresje, odczuwac stres glebiej niz inni i miec mniej przyjaciol - mowi profesor wspoomnianego wyzej Uniwersytetu - Robert Kraut - w wywiadzie dla BBC.
Nie sposob zaprzeczac temu stwierdzeniu, bowiem swiadomie (albo tez nie) ogranicza sie czas spedzany wsrod znajomych i przyjaciol, w rodzinie, by moc poswiecic wiecej czasu na frapujace kontakty Internetowe: chat, irc, icq, e-mail, video-konferencje itp...
- Mlodsi uzytkownicy "sieci" maja zdecydowanie wieksze predyspozycje, by odczuwac stany depresyjne, stany przygnebienia i nicosci. Dorosli zas gnebieni sa swoistymi wyrzutami sumienia, gdy stwierdzili, ze znow nie zdazyli ze zrobieniem zakupow, ugotowaniem obiadu, odebraniem dziecka z przedszkola, umycia samochodu itd. itp - czas ten bowiem poswiecili na chat z nieznanymi im osobami, lub utoneli w morzu nieprzebranych informacji, ktorych Internet nie skapi.
Badania prowadzone beda dalej w Carnagie Mellon University, jednoczesnie podjeta zostanie proba porownania wplywu Internetu na nas i nasze psychiczne samopoczucie z reakcjami psychofizycznymi u osob kochajacych gapienie sie w "szklany ekran" tzn TV.
Jeanne Dietsch z Activmedia - jednej z firm, zajmujacych sie analiza powyzszych fenomenow - twierdzi natomiast, ze Robert Kraut zapomnial o czyms co jest niezwykle wazne:
- wiekszosc z nas uzywa Internetu, wlasnie by budowac siec kontaktow miedzyludzkich, co wcale nie zajmuje wiele czasu i co jest kluczem do ich zawierania Tu nalezy znow wspomniec chat, irc, icq... dzieki to ktorym, grono naszych znajomych, przyjaciol, kolegow powiekszyla sie nieprawdopodobnie !
- Osobiscie (eReS) nie spotkalem jeszcze kogos cierpiacego na cos co mozna by nazwac "sieciodepresja", natomiast spotkalem wielu ciekawych ludzi, wielu z nich moge nazwac mymi przyjaciolmi - w nadziei, ze sam zasluguje u Nich na to miano. Ze mozna popasc w stress, ba... depresje nawet - to zupelnie inna sprawa. Gdy np. to cale cholerne gowno nie funkcjonuje jak powinno, ze na chat logowac sie musze miljony razy, by stuknac pare slowek do milej nieznajomej, e-mail jest nie do otworzenia, bowiem znow brakuje jakis gowniany programik, ktory to potrafi, albo tankowane z sieci przed ponad godzine "demo" dla Syna urywa sie w polowie, a malec niecierpliwie przestepuje z nogi na noge... Albo, ze z servera zrobila sie serwatka... !
- To juz zupelnie inna sprawa ! ! !
Ciekawe ?
Zerknij zatem tam: http://www.cmu.edu/ lub http://www.activmedia.com

