|
||||||
HISTORIA PMK cz.2 |
||||||
|
|
||||||
|
|
|
|||||
ZGROMADZENIE SALEZJANSKIE A DUSZPASTERSTWO POLONIJNE
|
||||||
|
Od czasów przedwojennych, poprzez osobe ks. Hermana Burczyka, duszpasterstwo
wsród Polonii sztokholmskiej polaczylo sie ze Zgromadzeniem Ksiezy Salezjanów
(nie wylacznie), zalozonym we Wloszech w Turynie, w 1869 roku przez ksiedza-spolecznika
sw. Jana Bosko. Do istoty dzialalnosci tego zgromadzenia zakonnego nalezy
gloszenie Chrystusa srodowiskom ludowym, praca duszpastersko--wychowawcza
wsród dzieci i mlodziezy (towarzyszenie im w odkrywaniu prawidel zycia
wspierajac rozwój ku pelni czlowieczenstwa, w oparciu o wartosci ogólnoludzkie
Sztokholm byl miejscem gdzie ich liczba sukcesywnie wzrastala. W oparciu o dom zakonny salezjanów na Bergsgatan 11, posiadajacy mala, wewnetrzna kapliczke, ks. Herman Burczyk prowadzil swoja dzialalnosc do 1967 roku, korzystajac z pomocy ks. Pawla Glogowskiego oraz ks. K. Wilnisa, Litwina i ks. J. Osoliusa, Lotysza - mówiacych po polsku, a takie polskich ksiezy pracujacych okresowo przy katedrze katolickiej.Jedna z wazniejszych uroczystosci religijnych i patriotycznych lat szescdziesiatych
byly obchody Milenium. Tak je opisuje naoczny swiadek i uczestnik: Od 11. 10. 1967 r. obowiazki duszpasterza polonijnego w Sztokholmie przejal
ks. Jan Buczkowski. Istniala juz wtedy koniecznosc znalezienia wiekszego
miejsca na nabotenstwa i msze sw. oraz spotkania religijne. Nowy duszpasterz
wypozyczyl wiec od Kosciola luteranskiego pieknie polozona kaplice przyszpitalna
sw. Eryka przy Flemingsgatan na Kungsholmen. Bylo to 31.12.1972r. Dzieki zaradnosci ks. Jana Buczkowskiego i jego wspólpracowników oraz tyczliwosci rady pastoralnej jednej z centralnie polozonych parafii Kosciola szwedzkiego (luteranskiego) Johannes forsamling, w dniu 01. 10. 1978 uzyskano takze zgode na odplatne korzystanie z duzego, neogotyckiego kosciola pw. sw. Jana Ewangelisty. „Wzgórze janowe" (jak mawiali niektórzy) stalo sie pewnego rodzaju centrum, miejscem spotkan przy którym ogniskowalo sie zycie nie tylko koscielne, ale takie spoleczne i towarzyskie, co ma miejsce w pewnym stopniu do dzisiaj.Nalezy zdawac sobie sprawe z faktu, it wiele srodowisk szwedzkich po
pewnym czasie bez entuzjazmu a nawet z nieukrywanym niezadowoleniem przyjmowalo
zaistniala sytuacje. W kregach koscielnych natomiast, wsród roznych komentarzy,
postrzegano polskich katolików modlacych sie w luteranskim kosciele juz
od 1978 r., jako zwiastuna nowych relacji i rozwoju dialogu ekumenicznego.
W tym sensie mocna powiedziec, ze bylo to przelamanie pewnych lodów i
schematów w podejsciu do Braci Protestantów. Ogromna praca ks. Jana Buczkowskiego
nie moce pójsc w zapomnienie. Oprócz Sztokholmu odwiedzal systematycznie,
w ustalonych odstepach czasowych, takie miasta jak Norrkoping, Eskilstuna,
Vasteras, Uppsala, Mariefried, Gavle, Sundsval oraz w Finladnii: Helsinki
i Jyreskyla. Od 01. 08. 1984 r. rozpoczal prace w duszpasterstwie ogólnoszwedzkim
Kosciola katolickiego, najpierw jako proboszcz w Karlstad, a od 1986 w
Nykoping. |
||||||
|
||||||